Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

Głęboka prawda. Ostatnia szansa ludzkości – najnowsza książka Gregga Bradena

dobrycoach
Najnowsza książka Bradena wciąga, jak narkotyk. Pochłonęłam ją w dwa dni zaledwie. To książka będąca odkrywaniem prawdy o ludzkości, o pochodzeniu człowieka. Dotychczasowe dogmaty zostają w niej podważone. Braden „bierze na świecznik” najbardziej znaczące tematy dotyczące naszego miejsca we Wszechświecie, takie jak globalne zagrożenie terroryzmem, załamania gospodarcze, wojny. Wychodzi zaś od odkryć związanych z najważniejszym dla nas pytaniem: Kim jesteśmy? http://www.talizman.pl/gboka-prawda-ostatnia-szansa-ludzkoci-p-7629.html

Mój prywatny początek zmiany myślenia, czyli Uzdrawianie wiary Gregga Bradena

dobrycoach
Kiedy pierwszy raz sięgałam po tę książkę, pożyczoną jeszcze wówczas od mojej przyjaciółki, Moniki, nie sądziłam, że właśnie rozpoczynam moją fantastyczną przygodę związaną ze zmianą myślenia o sobie i o swoim życiu. To było lato. Leżałyśmy na łące, popijając wino. Nie miałam wówczas pracy, byłam przekonana o tym, że jestem ogromnym nieudacznikiem i że tak naprawdę jedyną dobrą „rzeczą”, jaką mam jest to, że mam wokół kochających mnie ludzi. Choć, oczywiście, nie mogłam pojąć, za co mnie kochają. Nie mogę utrzymać żadnej pracy. Bardzo szybko wszystko zaczyna mnie nudzić. Łatwo się denerwuję i równie łatwo w przykry sposób mówię innym, w tym osobom, które najbardziej kocham, co mi leży na sercu.

OPOWIEŚCI BUDDYJSKIE, czyli Coacha/Trenera as z rękawa

dobrycoach
Zawsze podziwiałam ludzi, którzy na każdą okazję mają schowany w kieszeni dowcip lub anegdotkę. Ja nie posiadam daru opowiadania dowcipów, zaś anegdoty w moim wykonaniu, bardziej nadają się na imprezę przy piwie, w gronie znajomych, niż na salę szkoleniową. Oczywiście, póki szkolenia prowadzę w organizacji, z którą jestem związana na co dzień, łatwiej o anegdoty sytuacyjne,bo z pracą wszystkim uczestnikom szkolenia znaną związane. Ale cóż zrobić wśród ludzi z firm/y obcych/obcej? Na co sobie pozwolić mogę, jako Trener? Kiedyś wspaniały psycholog i specjalista Treningów Interpersonalnych, Ryszard Borys, powiedział mi: "Dowcip na sali szkoleniowej jest jak cicho tykająca bomba. Nigdy nie wiadomo, jakie skutki w grupie szkoleniowej wywoła jego opowiedzenie". Więc trener dowcipów unikać powinien, jak ognia (przynajmniej dnia pierwszego). Co zatem wykorzystać, drodzy Trenerzy?

Dla K.

dobrycoach
Nie pragnę niczego. Dobre jest miejsce nasze. Cztery ściany pokornie zbierają naszą codzienność. Na ścianie Beksiński. To my się obejmujemy, uparcie odrzucając od świata wszystko, co złe.

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci