RSS
piątek, 03 lutego 2017
Jako, że zima sprzyja leniuchowaniu i domowym pieleszom, fajnie jest sprawić, by było nam w tym ciepełku jak najmilej, prawda? Co miesiąc będę tu wrzucać maksymalnie dychę moich najlepszych, godnych polecenia wyborów różnych różności, które mają na celu pielęgnować nasze ciała i nasze dusze. Mam już listę swoich wyborów na styczeń. Chcecie zobaczyć, co się na niej znalazło?
wtorek, 20 grudnia 2016
Meksyk znam tak, jak znają go prawie wszyscy moi przyjaciele i znajomi - z filmów i seriali. A, to to miejsce, gdzie uciekają wszyscy złoczyńcy z Ameryki. Miejsce, gdzie Walter White walczył o życie z szalonym mafioso. Miejsce, skąd uciekają biedni ludzie, aby po drugiej stronie granicy sprzątać Amerykanom w domach albo malować im ogrodzenia. Miejsce, gdzie żył Zorro, gdzie je się ostre potrawy, nosi wielkie, ozdobione bogato kapelusze i gdzie wszystkie kobiety są piękne i niebezpieczne. Czyli stereotypy.
Nigdy wcześniej nie czytałam żadnego wietnamskiego pisarza. Choć kultura ta interesuje mnie, chociażby ze względu na fakt, iż wielu moich znajomych pochodzi z Wietnamu, nigdy nie zagłębiałam się w historię Wietnamu.
środa, 14 grudnia 2016
Grudzień, ta coroczna Buka, która gdzieś w okolicach piętnastego zaczyna nas dręczyć, wbijając w brzuch papierowy rulon, na którym nasze stare, dobre cele. Dopadło Cię już, czy jeszcze nie? Aha. Mnie tak. Kartka z celami wisi koło biurka, więc widzę ją codziennie - prawie od roku. A na kartce cele pogrupowane w kategorii cztery. W każdej po pięć priorytetów. I tak sobie zaczynam liczyć...
wtorek, 29 listopada 2016
Jest taka reklama piwa, w której grupa kobiet piszczy w garderobie pełnej ubrań i butów. Przypuszczam, że ja bym tak piszczała w dużej, pięknej bibliotece. Dziś napiszę Wam trochę o szafie. Bo w szafie jest zen, jest sens ukryty. Za każdym razem, gdy zmierzam się z jej zawartością, mocno to do mnie dociera.
środa, 23 listopada 2016
Mówią, że jak Cię podrabiają, to dobrze. Bo podrabia się wielkie marki. Pradę, Coca-Colę, Hugo Bossa. Są rzeczy, które kupisz na bazarze i są rzeczy, za które musisz zapłacić w butiku. Rzeczy z bazaru są tańsze, ale ich jakość... sam wiesz, jak z nią bywa najczęściej. Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest z wielkimi koncernami. Czy Coca-Cola wkurza się na Biedronkę, że ta oferuje tani płyn o smaku coli za niecałe 2 złote? Czy pracownicy Pepsi cichaczem wkradają się w szeregi Coca-Coli, żeby poznać jej tajną recepturę?
sobota, 19 listopada 2016
Seria książek i filmów o Harrym Potterze to jedna z najpiękniejszych przygód, w jakie wciągnęłam się w całym moim życiu. Mogę do nich wracać systematycznie bez żadnych wyrzutów sumienia, ale za to z nieodmienną radością i miłością. Dlatego gdy dowiedziałam się, że słynna sztuka z West Endu zostanie wydana w formie książki, myślałam, że zwariuję ze szczęścia.
czwartek, 10 listopada 2016

Kiedy dostałam od wydawnictwa WAB tę powieść do recenzji, pierwsza moja myśl była następująca: nie znam autora. Nie znam, ale chętnie pozwolę mu się wystraszyć. O ile da radę, bo wielu wydawców proponuje dziś czytelnikom takim, jak ja, wystraszenie, ale niewielu naprawdę się to udaje.

[more]

Kiedy dostałam od wydawnictwa WAB tę powieść do recenzji, pierwsza moja myśl była następująca: nie znam autora. Nie znam, ale chętnie pozwolę mu się wystraszyć. O ile da radę, bo wielu wydawców proponuje dziś czytelnikom takim, jak ja, wystraszenie, ale niewielu naprawdę się to udaje.

[more]

 Nazwiska autora nie znałam, sprawdziłam, że autor pochodzi z Włoch. I chociaż nigdy dotąd nie czytałam, poza Dantem Alighieri, żadnego thrillera włoskiego, pomyślałam sobie, że nic, co pochodzi z Włoch nie może być złe.

I powiem tyle: Stephen King ma konkurencję. „Istota zła” jest napisana świetnie. To thriller głęboki, nasycający czytelniczy głód w pełni. Akcja, tło, bohaterowie – wszystko dopieszczone przez autora doskonale.

Ale najpierw o akcji. Dolomity, małe, śnieżne, senne miasteczko, w którym wszyscy się znają. Główny bohater przybywa tam przede wszystkim, aby poznać swojego teścia. Jednocześnie kieruje nim artystyczny zmysł filmowy: jest scenarzystą. Zaintrygowany pracą ratowników górskich postanawia nakręcić o ich pracy dokument. Wszystko idzie ku dobremu – akcja, bohaterowie. Do czasu, kiedy nie zdarza się wypadek. Bohater ledwo uchodzi z życiem. Widzi czyjąś śmierć, a to zawsze zmienia psychikę. Od tego czasu zaczyna słyszeć głos Bestii. Bestia pokazuje mu obrazy, których nie chce widzieć. Martwych, ciemne góry, bliskich w niebezpieczeństwie.

Salinger czuje, że znalazł się w miasteczku nieprzypadkowo. Pewnego dnia dowiaduje się o historii trojga młodych alpinistów, którzy zginęli w tragiczny sposób w tajemniczej przełęczy kilkadziesiąt lat wcześniej. Śmierć ta do dziś pozostaje zagadką dla mieszkańców. Zmowa milczenia nadaje wszystkiemu jeszcze większej grozy. Trzy zmasakrowane ciała, niewyjaśnione okoliczności, wyjątkowe bestialstwo – to wszystko ciągnie do siebie Salingera. Znacie „Przełęcz Diatlowa”? Tu mamy jej inną wersję – inne miejsce, bohaterowie, ale akcja ta sama. Kto zamordował? Dlaczego wszyscy, którzy brali udział w śledztwie milczą? Kto odpowiada za zbrodnię i co wspólnego ma z nią naczelny bogacz miasteczka, stara alkoholiczka i wiecznie milczący teść bohatera?

Wspaniale napisana. Gdybym wzięła ją do ręki bez nazwiska autora na okładce, byłabym pewna, że napisał ją sam Stephen King. A uwierzcie, lepszego komplementu nigdy nie mogłabym dać żadnemu pisarzowi. Trochę przypomina „Smętaż dla zwierzaków”, trochę momentami „Lśnienie”. Klimat tajemnicy, zbrodnia, zima i postępująca u bohatera obsesja. Mam z resztą wrażenie, że D’Andrea sporo się Kingiem inspirował, ponieważ jest tu wiele odwołań do jego najbardziej znanych powieści. Nasycenie narracji złem, lękiem, konstrukcja bohaterów, a wreszcie sama akcja – mistrzostwo.

„Istota zła” jest niewątpliwie najlepszą powieścią, jaką przeczytałam w tym roku.

Polecam!

Książkę zamówicie, klikając w link:

http://www.empik.com/istota-zla-d-andrea-luca,p1128888213,ksiazka-p 


 

 

poniedziałek, 24 października 2016
Czekałam na tę powieść, jak na szpilkach. Katarzyna Bonda jest polskim Bondem powieści kryminalnej.
Kocham panią Lackberg. Myślę, że miłość ta może wkrótce zmienić się w obsesję na punkcie jej literatury.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27
O autorze
Zakładki:
Https://www.facebook.com/CoachingSzkolenia?ref=hl
Http://wcr.edu.pl/
Ulubione