RSS
piątek, 25 marca 2016
Słownik Języka Polskiego tłumaczy "dziękczynienie", jak uroczyste podziękowanie. I ja tak sobie myślę, że - skoro wiosna nadeszła i życie na nowo rodzi się w parkach, na polach, w ogrodach, w gałęziach drzew, w nas powodując wzrost dobrej energii, to chcę odprawić swoiste magiczne dziękczynienie. Jak robiły to prababki, czarownice, jak robią to nadal ludy, żyjące z dala od murów i cegieł wielkich miast. Mam ochotę wnieść dziś trochę radości. Być może skłonić kogoś do tego, by pomyślał o swoim życiu w lepszy sposób. Usiądź wygodnie i przeczytaj, naładuj akumulatory. Pomyśl o swoim życiu. Jest inne, niż moje - nie lepsze, nie gorsze, inne. Jednak warto, byś widział je - jak ja widzę swoje - w lepszych barwach.
poniedziałek, 21 marca 2016
Mam to szczęście, że moja praca polega na szkoleniu i kształceniu ludzi z różnych krajów. Lubię o sobie mówić, że jestem trenerem języka polskiego, choć w praktyce to słowo nie wyczerpuje prawdy. Bo bywam przyjaciółką, kumplem, podaję chusteczki, gdy ktoś płacze, a jeśli sprawa dotyczy sytuacji na Ukrainie, najczęściej i ja płaczę. Bywam wsparciem, pośrednikiem, motywatorem. Wśród klientów mam ludzi z całego świata, tak się jednak potoczyło, że najbardziej polubiły mnie osoby z Ukrainy, Białorusi i Rosji. I super, bo mamy podobnie pojemne serca, podobne doświadczenia, mentalność i tradycję. Moja praca wielu osobom wydaje się bardzo egzotyczna. Lubię o niej opowiadać. Więc dziś opowiem Wam o konkretnej grupie, jaką są mieszkańcy Ukrainy.
piątek, 18 marca 2016
Nadeszła moda na brody. Panowie, którzy chwilę wcześniej śmigali w rurkach, dziś zakładają koszule w kratę i zapuszczają brody i wąsiska. Fajnie, ładnie. Tyle, że... nie broda czyni z Ciebie mężczyznę. Nakładają na te brodziszcza tony pomady, kremów i innych dziwactw, spędzając w łazience więcej czasu, niż niejedna fajna babka. Spoko, ja się cieszę, gdy ludzie o siebie dbają, bo w czasach liceum nie wierzyłam, że taka przyszłość w ogóle nastąpi, gdy patrzyłam na czarne obwódki przy paznokciach kolegów. Wszystko spoko, ale... zdarza się, że jedyną oznaką męskości jest tylko ta broda. Im gęstsza, im jej więcej, tym niby większa męskość. Jeden z naszych znajomych ma tak duży kompleks męskości, że za każdym razem porównuje swoją brodę z brodami innych. Trochę po babsku, nie? Wczoraj w kolejce w sklepie przede mną stał on. Typowy samiec Alfa. Z brody taki blask od pomady dawał, że prawie oślepłam. Spodenki w kant, opięte na malutkiej dupeczce, marynara bez śladu wgniecenia. Patrzył na mnie i na moje zakupy (sam kupował sehy fhancuskie i wino) z lekkawą pogardą. Niejedna z moich koleżanek posikałaby się z wrażenia, patrząc na blask brody brodaczowej. A ja w tym jednym spojrzeniu gościa odkryłam jedno: ano, że miękką częścią ciała robiony był przez padre swego. Bo żaden prawdziwy mężczyzna nie spojrzy na przedstawicielkę płci przeciwnej z wyższością. I kiedy obudziłam się dziś skoro świt, zobaczyłam cudowny obrazek. I zaczęłam myśleć o tym, kim prawdziwy mężczyzna jest, kim czasem może się stać, a jakimi zachowaniami gardzi.
czwartek, 17 marca 2016
Bycie matką to najtrudniejszy egzamin z życia dla kobiety. Ku mej zgrozie, kiedy zaszłam w ciążę, okazało się, że te wszystkie motylki w brzuchu, rozpromienione blaskiem wewnętrznym policzki i piękne piersi to tylko jedna strona medalu, tak chętnie przekazywana nam, kobietom przez media. Uśmiechnięte ciężarówki na szpilkach, z pięknymi fryzurami, w dzień kompletujące ubranka kupione w "Smyku", a wieczorem popijające wodę mineralną w kieliszku i uprawiające namiętny seks to jest fake. I mówię to ja, seksowna, atrakcyjna, spełniona prywatnie i zawodowa pani coach i pani pisarz. Tak, to fake. Zapytałam kiedyś koleżankę, mamę, dlaczego nikt nas, nieświadomych przyszłych mam nie przestrzega przed trudami ciąży i macierzyństwa. Przecież to by tyle ułatwiło! Tyle bólu i łez zaoszczędziło! Tyle przykrego rozczarowania! Wiecie, co mi odpowiedziała? "Bo nie chciałybyście rodzić" - i uśmiechnęła się z satysfakcją. Większej bzdury dawno nie słyszałam. Oczywiście, że chciałabym nadal i ciążę przejść i macierzyństwo (mimo faktu, że moja dziesięciomiesięczna Pola właśnie przechodzi grypę). Tylko byłoby mi łatwiej.
środa, 09 marca 2016
Czasem zdarza się, że ktoś poprosi mnie o biogram. Zawsze mam z tym problem. Nie umiem o sobie pisać zwięźle, poza tym zawsze mam wrażenie, że robię tak dużo, że czytelnik się w tym zgubi. Tym razem krótkie info na prośbę moich klientów, współpracowników i partnerów, którzy pytają mnie ostatnio coraz częściej: "To weź, Agata, powiedz o sobie wszystko, co robisz". No to powiem.
poniedziałek, 07 marca 2016
Nie będzie to recenzja obiektywna, z góry zaznaczam. Jestem fanką pani Rowling od kilkunastu lat i prawdopodobnie podobać mi się będzie wszystko, co kiedykolwiek wyjdzie spod jej ręki.
O autorze
Zakładki:
Https://www.facebook.com/CoachingSzkolenia?ref=hl
Http://wcr.edu.pl/
Ulubione