RSS
piątek, 28 lutego 2014
Dziś piątek, więc z humorem. Obudziłam się kilka godzin temu z myślą o tym tekście. Mam nadzieję, że czytając go, uśmiechniecie się. Teksty, od których powiedzenia Twój świat się nie zawali, chociaż się ich boisz, to zdania, które często miewasz w głowie, gdy siedzisz w pracy. To teksty kierowane do szefa, kolegów z pracy, a także w innych sytuacjach. Asertywność jest bardzo ważnym elementem naszej harmonii w życiu. Dziś spoglądam na nią z przymrużeniem oka, bo zdaję sobie sprawę, że wielu z Was, którzy właśnie mnie czytają, prędzej by sobie dało palec w drzwiach przyciąć, niż coś takiego powiedzieć ;) W tym przymrużeniu oka jednak coś jest - fajnie, jeśli któryś z tekstów zainspiruje Cię do jeszcze większego zadbania o siebie. Miłej lektury!
środa, 26 lutego 2014
Wczorajsze popołudnie i wieczór mieliśmy okazję spędzić z Kamilem na świetnym warsztacie. Temat kreatywności z jednej strony staje się coraz bardziej popularny, z drugiej zaś cały czas w Polsce kuleje. Oprócz pana Nęcki tak naprawdę brakuje literatury. Nie ma podręczników z przykładami ćwiczeń. Temat dla mnie ważny, za chwilę rusza pierwsze Studium Kreatywnego Myślenia mojego autorstwa. Pomysłów masa, jednak z podparciem merytorycznym w języku polskim cienko. Każde szkolenie jest zatem dla mnie bardzo ważne. Szczególnie, gdy prowadzi je osoba, która od lat 10-u pracuje jako trener kreatywności w największych korporacjach na świecie. W dzisiejszym wpisie refleksja i podsumowanie wiedzy, którą zdobyłam. Czerpcie z tego :)
wtorek, 25 lutego 2014
Starożytni Egipcjanie wierzyli, że kiedy staną przed wrotami Raju, strażnicy zadadzą im dwa pytania. Tylko odpowiedź twierdząca zapewnić miała otwarcie wrót. Pierwsze pytanie brzmiało: Czy znalazłeś radość w swoim życiu? Zaś drugie: Czy Twoje życie przyczyniło się do radości innych? Brian Tracy, wybitny specjalista z zakresu motywacji, mówi o 5 składnikach szczęścia. Są to: zdrowie i energia, relacje i miłość, praca dająca spełnienie, niezależność finansowa, pokój wewnętrzny i duchowość. Aby wszystkie te czynniki rzeczywiście kształtowały się pozytywnie i układały we wspaniałą całość, potrzebne są dwie rzeczy. Świadomość własnych zasobów – intelektualnych, duchowych, fizycznych, psychicznych oraz jasno sprecyzowane cele. K2 jest uważana za najbardziej niebezpieczną górę świata. 8611 m n. p.m. Zwana Górą Gór, Mordercą, leżąca na granicy Pakistanu i Chin, pochłonęła wiele istnień ludzkich. Nigdy nie pochłonęła jednak marzeń. Wybitny polski himalaista, Piotr Morawski, powiedział patrząc na K2 - Za plecami mam świadectwo istnień ludzkich, które zakończyły tu ziemską wędrówkę. Przed sobą marzenia, potęgę gór, samorealizację. Za sobą koniec ścieżki, który może nas spotkać, choć nie musi. Każdy z nas ma w życiu do zdobycia swoją własną K2. Stanąć na jej szczycie i objąć wzrokiem cały świat to właśnie szczęście.
poniedziałek, 24 lutego 2014
W mojej książce wprowadziłam własną typologię ludzi, na jakich możemy się natknąć w życiu. Nie będę w tym momencie zdradzać zbyt wielu szczegółów. Chcę natomiast skupić się dziś na jednym z typów: Spowalniaczu. Kim on jest?
OK, nadszedł dzień, gdy mogę zaprezentować Wam wreszcie naszą ofertę szkoleń i warsztatów. Lada moment rusza stronka. Pierwsi klienci już są. Abyście mogli dowiedzieć się więcej na temat tego, co proponujemy, zapraszam Was do lektury. Każdą zainteresowaną osobę zapraszam do kontaktu. Jeśli uznacie, że Wam się to podoba, będzie mi miło, jeśli puścicie link do wpisu dalej, swoim znajomym. Każdy jest przez nas traktowany indywidualnie, także cenowo. Jesteśmy też otwarci na wszelkie bartery. Zapraszam do lektury!
piątek, 07 lutego 2014
Czy można prowadzić szkolenia biznesowe, pozwalając sobie na brak krawata? Wierzę, że tak. Nigdy nie lubiłam garsonek, marynarek, żakietów i białych bluzek. Źle czuję się w galowych kostiumach. I równie źle czuję się wśród osób, które tak się ubierają. Możliwe, że jest to jakaś trauma z dalekiej przeszłości. Równie możliwe jest to, że krawat, marynarka i biała koszula kojarzą mi się z jakimś korporacyjnym zniewoleniem. Prawdopodobnie przesadzam. Policjant musi chodzić w mundurze, lekarz w drewniakach okropnych, pani na mięsnym w fartuchu, a pracownik korporacji w eleganckim stroju. Tyle, że mnie przymusy mundurkowe przerażają. Na szczęście nie jestem lekarzem, górnikiem, policjantem i panią na mięsnym. Na szczęście nie jest już także elementem korporacyjnego zespołu, a kiedy byłam, mogłam sobie pozwolić na pewną dowolność (inaczej bym tej pracy nie podjęła). Pamiętam obronę dyplomu w Szkole Trenerów Biznesu. Dzień wcześniej spędziłam cztery najgorsze godziny w całym roku 2012. Zapłakana, zła i zmęczona chodziłam po jednej z galerii, by zakupić spódnicę, buty oraz koszulę z marynarką. Ktoś powiedział, że na obronie trzeba wyglądać elegancko. Podczas dyplomowego szkolenia czułam się, jak nauczycielka, a w zasadzie jak przedszkolanka, która dyryguje grupą dzieci. Stałam sztywno, każdy mój ruch był wystudiowany. Do kolegów z grupy, z którymi do tej pory miałam świetny kontakt, zwracałam się tak, jakbym dosłownie połknęła kawał solidnego kija. Nie omieszkali mi o tym powiedzieć po szkoleniu. Dlaczego tak się stało?
środa, 05 lutego 2014
Powietrze pachnie wiosną. Może dlatego, że imieniny mam i jakoś mi się węch zmienił. Może dlatego, że miałam dobry poranek, bo żadne z nas nie musiało zrywać się z łóżka o świcie i pędzić w świat. Słońce świeci pięknie. Po obecności mrocznej Pani Zimy nie został nawet ślad. Śnieg chrzęści pod nogami, ale ciepłe powietrze grzeje w plecy.
poniedziałek, 03 lutego 2014
Dwa lata temu, podczas zajęć w Szkole Trenerów Biznesu Grupy SET, dostałam, wraz z resztą studentów, zadanie - narysować siebie po zakończeniu szkoły i zrobieniu dyplomu. Pamiętam ten dzień, jako wzruszający i wyjątkowy. Każdy z nas stworzył siebie takiego, jakim chce być za jakiś czas. Używaliśmy mazaków, kredek, ołówków. Grupa dorosłych ludzi, którzy na co dzień zajmują ważne stanowiska, rozłożyła się na miękkiej wykładzinie, jak gromada przedszkolaków. Następnie powiesiliśmy nasze dzieła na ścianie. Stworzyły fantastyczną mozaikę kolorowych marzeń. Patrzyliśmy na nie i każdy po kolei mówił o tym, co przedstawia jego rysunek. Pamiętam, że życzyliśmy sobie dobrze i że wzruszały nas słowa pozostałych osób. Nie wstydziliśmy się swoich marzeń, może niektórzy z nas po raz pierwszy w życiu tak jawnie je zobrazowali. To był wyjątkowy dzień i wyjątkowa moc.
"Najlepsza rada, jaką znajdziesz w tej książce, to ta, abyś jak najszybciej zaczął zajmować się rzeczami naprawdę w Twoim życiu ważnymi i nauczył się bagatelizować to, co nie jest dla niego istotne, a być może, jest wręcz szkodliwe i niszczące" - przeczytałam w Przedmowie do kolejnej książki, którą moje ukochane Wydawnictwo Illuminatio nadesłało mi do recenzji. Jakiś czas temu pisałam już na temat tego, jak ważna powinna być dla nas uważność na nasze ciało. Dziś rozwijam temat, wykorzystując w tym celu znakomitą lekturę.