Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

Natalie Baszile, „Królowa cukru” – recenzja

dobrycoach

Czekałam na tę powieść chyba najbardziej w tym roku. Nawet bardziej, niż zwykłam czekać na Kinga (serio). Uwielbiam klimaty amerykańskiej prowincji. Ludzi, ich codzienne rytuały, tak dalekie od tego, co widzimy w kinie. Uwielbiam mrok i energię, jaką kipią małe miasteczka. Potęgę marzeń i lęków, jaka włada sercami mieszkańców malutkich mieścin. „Królowa cukru” to jedna z najpiękniejszych książek, jakie czytałam w tym roku, a może i w całym życiu. Bardzo mocno przypomina mi „Smażone, zielone pomidory”, „This is us” i „Sekretne życie pszczół”. Pokochałam i będę wracać, ilekroć przestanę mieć siłę i wiarę w siebie i swoje powołanie.

Charley jest Afroamerykanką, wdową, matką nastoletniej wrażliwej dziewczynki i mieszkanką Los Angeles. W momencie, gdy jej – przygnieciony wciąż śmiercią i rozsypany na drobne kawałeczki świat, zmalał już do rozmiaru brudnego szlafroka, którego z siebie nie zrzuca tygodniami, dowiaduje się, że została spadkobierczynią plantacji trzciny gdzieś w dalekiej Luizjanie. To stamtąd pochodził ojciec bohaterki. Tajemniczy, silny, w milczeniu dźwigający brzemię kolory skóry, pochodzenia i statusu społecznego. Ukochany przyjaciel, zupełnie inny, niż wyniosła matka, bywalczyni salonów kalifornijskich. Kobieta zostawia więc wszystko, wbrew podszeptom rozsądku i wyjeżdża, by uprawiać cukier. Nieświadoma, jak ciężka praca ją czeka, bez żadnej wiedzy i przygotowania, stawia wszystko na jedną kartę.

Plantacja, której staje się właścicielką, to jej prywatny bastion walki. Z naturą, z uprzedzeniami, z kompleksami, z własną słabością i z chęcią pokazania, że jest godna swej rodziny. Ale to także arena, na której odważna gladiatorka pokaże światu, że siła nie ma koloru skóry, ani płci.

Wspaniale napisana, przemądra powieść, która pokazuje, jak wiele barw ma życie. Pokochałam bohaterów – nieśmiałego Hollywooda, pana Dentona, nawet okropną babkę Miss Honey, wciąż rzucającą cytatami z Biblii. Emocje budził we mnie Ralph Angel, tak okrutnie przypominając mi mojego najmłodszego brata. Płakałam i śmiałam się nad tą książką. Zaczarowała moje serce. Mam nadzieję, że weźmie się za nią jakiś dobry reżyser i zrobi z niej kultowy film.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję ukochanej Taniej Książce. Więcej nowości znajdziecie na stronie księgarni.

cukier

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci