Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

Laura Lippman, „Coraz głębiej” – recenzja

dobrycoach

Weekend upłynął mi pod znakiem walki z przeziębieniem (jak to się dzieje, że co roku pierwszy tydzień września to u mnie katar, kaszel i zatoki?). Na szczęście mogłam go spędzić pod kołdrą, z książką przy nosie. Ogromnie się cieszę, że padło na „Coraz głębiej”.

Moi stali czytelnicy zapewne wiedzą, dlaczego wybrałam do recenzji właśnie tę nowość. Mistrz King polecił, więc Agatka musiała ją dostać. Nie żałuję wyboru. Oj, dałam się wciągnąć. Nie jest to typowy kryminał, gdzie trup za trupem pojawiają się od pierwszych stron. Z resztą, okropnie nie lubię tej zasady, że w dobrym kryminale ktoś powinien zginąć na początku, a potem powinno być już gorzej. Uwielbiam zabawę z czytelnikiem. Grę wstępną. Pieszczoty słowem i zagadkami. Sama staram się tak pisać (a to już ocenicie, jak moja powieść się ukaże). Napisanie kryminału, w którym na dzień dobry zostajemy oblani wiadrem krwi jest dziś strasznie tendencyjne. Napisanie kryminału, w którym pod pozorami normalnego życia kryją się brudne tajemnice z przeszłości, to sztuka. Napisanie go tak, by trzymał w napięciu i wciągał, ale nie bił po oczach trupami.

Pani Lippman się udało. Mamy w jej powieści dwie akcje – jedna dzieje się w latach odległych, gdy bohaterka jest najpierw dziewczynką, a potem nastolatką, zaś druga dzieje się współcześnie. W erze Facebooka, Tindera i mody na wina ekologiczne. Świetnie te akcje się ze sobą splatają, tańczą wokół czytelnika, kusząc go i w naprawdę malutkich dawkach odsłaniając brutalną tajemnicę sprzed lat.

Lu – córka znanego prokuratora, siostra popularnego brata, osierocona przez matkę tydzień po przyjściu na świat. Obserwatorka, trochę podglądaczka, ambitna introwertyczka. Jako dorosła pani prokurator będzie musiała zmierzyć się z tajemnicami, które wywarły wpływ na jej rodzinę, a które przypominają o sobie po latach. Lu wie jedno – w życiu nie ma przypadków. Drugo i trzecioplanowe postaci z wczesnych lat 80 tych mogą okazać się kluczowe do poznania tego, kim są najbliżsi bohaterki. I co ukrywają.

Świetnie i lekko mi się czytało. Tym bardziej, że uwielbiam w literaturze odniesienia do kulturowych staroci – dawnych seriali, komiksów, wydarzeń, książek, mody. Dlatego „Coraz głębiej” nie jest jedynie kryminałem.

No i polubiłam Lu. W jakiś sposób jest bardzo podobna do mnie, gdy byłam nastolatką.

Polecam. P.S. Nie sugerujcie się okładką, niczym z horroru. Ta książka nie straszy. I to chyba jedyny jej minus.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Taniej Książce.

Więcej nowości na stronie księgarni!

coraz

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci