Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

Dariusz Kaliński „Bilans krzywd. Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja Polski?” – recenzja.

dobrycoach

Zacznę od małej prywaty. Pana Dariusza poznałam dzięki mojej ukochanej Zuzi Pęksie, która dowiedziawszy się, że potrzebne mi będą konsultacje historycznego tła mojej powieści, podsunęła mi kontakt do pana Kalińskiego z rekomendacją, że pod względem wiedzy gość po prostu wymiata.

Zadzwoniłam przygotowana, z listą pytań, które chciałam zadać. Pan Dariusz poświęcił mi mnóstwo czasu na rozmowę. Nie nadążałam notować. Rozwiał moje wątpliwości i zasugerował skupienie się na doszlifowaniu szczegółów historycznych, które realnie mogłyby mieć wpływ na życie moich bohaterów, gdyby istnieli naprawdę. Dodatkowo zaś polecił mi mnóstwo książek i artykułów, ba – nawet część z nich dostałam od pana Dariusza na e-maila, co wspaniale ułatwiło mi pracę. Przyznam, że takie rozmowy są dla mnie na wagę złota – niezależnie od tego, czy piszę książkę, czy nie. Żal było mi kończyć tę rozmowę. Gdy pan Dariusz podzielił się ze mną informacją, że w sierpniu wychodzi jego nowa książka, wiedziałam, że muszę ją mieć.

„Bilans krzywd. Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja Polski?” to pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdego historyka, ucznia (szczególnie zaś maturzysty, który zamierza zdawać historię), studenta historii oraz wszystkich, którzy interesują się drugą wojną światową hobbystycznie. Tak, wiem, że dziś interesowanie się tematyką niemieckich zbrodni na polskich ziemiach bywa niebezpieczne, bo łatwo jest dostać łatkę od kolegów, ale politykę zostawmy. Książka, którą pochłonęłam w zaledwie dwa dni, to przede wszystkim zapis relacji, świadectwa tych, którzy byli świadkami, czy ofiarami zbrodni. Dostajemy więc pamiętniki, fragmenty książek i dzienników, z których wyczytać możemy więcej, niż z niejednego podręcznika. Wszystko to zaś opatrzone rzetelnym komentarzem autorskim – liczby, daty, miejsca, nazwiska. Autor żongluje wiedzą, kompletuje ją w pewne części, jak morderstwa osób niepełnosprawnych intelektualnie, czy wysiedlenia Polaków. Całość jest uporządkowana (mówiłam Wam już, że lubię porządek?), dzięki czemu można zajrzeć do interesującej nas części w każdej chwili, np. przygotowując referat.

Jestem pod wrażeniem – historię kocham, ale jako laik na nią patrzę. Pan Dariusz przygotował nam całe kompendium tego, co robili Niemcy na ziemiach polskich. Nie ma tu lania wody i domysłów. Są świadkowie, fakty, pisma, zdjęcia, listy, dokumenty. Prawdziwi bohaterowie i sytuacje, nie urban legends, w jakie wojna obrosła. Dowiedziałam się mnóstwo ciekawostek, o jakich nie miałam pojęcia, jak chociażby przymusowa zmiana płońskich banków i placówek finansowych w Raiffeisen Bank, czy też działalność Zofii Kossak – Szczuckiej na rzecz ratowania żydowskich dzieci (wiedziałam tylko z filologii polskiej, że przed wojną głosiła ona mocno antysemickie poglądy).

Pan Dariusz oddał głos ludziom, którzy doświadczyli okupacji, sam zamieniając się w komentatora, niesamowicie przygotowanego merytorycznie. Dlatego jego książkę czyta się, jak reportaż. Pochłania (przegapiłabym mój przystanek, czytając o akcji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie) – nie odłożysz jej, dopóki nie doczytasz ostatniej strony.

Bardzo życzę nam wszystkim więcej takich książek na rynku.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Księgarni Tania Książka. Więcej nowości znajdziecie na stronie Księgarni!

1niemcy2niemcy3niemcy

 

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci