Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

Proszę mnie przytulić, czyli najpiękniejsza bajka dla malucha [cykl: Pola czyta]

dobrycoach

Jakiś czas temu zaczęłam dostawać od Was dużo próśb o to, by czasem zamieszczać recenzje książeczek dla dzieci. Dlatego na moim blogu pojawi się nowa seria tekstów – „Pola czyta”, w której znajdziecie różne propozycje lektur dla malucha. Jako pierwsza wędruje do Was recenzja książeczki, którą pokochałyśmy z Polą bardzo od pierwszego wejrzenia. Książeczki mądrej, ważnej i pięknie ilustrowanej. Książeczki, która zachwyciła nas tak mocno, że kiedy raz nie wzięłyśmy jej ze sobą na wyprawę sobotnią, byłyśmy załamane (i naprawdę nie wiem, która z nas bardziej, mama, czy córka).

„Proszę mnie przytulić” Emilii Dziubak i Przemysława Wechterowicza, to cudowna historia taty niedźwiedzia i jego synka. Już sam fakt, że w książeczce mamy pozytywny obraz ojca, bardzo ucieszył moje rodzicielskie serce. Tata miś i jego rezolutny maluch wpadają na pewien pomysł. Będą chodzić po lesie i przytulać różne zwierzątka. Dlaczego? Bo przecież przytulanie jest bardzo dobre! Jest najlepsze! Sprawia, że dzień staje się przyjemniejszy, praca idzie szybciej, zły wilk oszczędza Czerwonego Kapturka, a myśliwy przestaje myśleć o zabijaniu zwierząt.

Misie wędrują przez las, spotykając różne zwierzątka i proponując im przyjacielskie przytulenie. Na każdego z napotkanych bohaterów ma ono cudowny wpływ. Piękne ilustracje wzruszają, zaś proste, ale mądre dialogi przede wszystkim nie znudziły mojej trzyletniej Poli, sprowokowały ją do wielu pytań o to, dlaczego misie przytulały inne zwierzęta, dlaczego misie zabrały myśliwemu broń. Pobudziły nas do fajnych rozmów, które trwają za każdym razem, gdy czytam tę cudowną bajkę. Rozmów o tym, że czasem boimy się przytulać, bo nie wiemy, dlaczego ktoś chce to zrobić. Rozmów o tym, że bycie miłym dla innych jest bardzo ważne. Przede wszystkim jednak historia misiów za każdym razem kończy się wielkim przytulaniem, które w naszym domu jest ważniejsze, niż wszystko inne.

Ta książeczka jedynie pozornie dedykowana jest maluchom. Łapie za serce także starszych. Przypomina o tym, dlaczego bycie dobrym dla innych ma sens. Pokazuje efekt motyla – dobro nakręca dobro. Daje nadzieję, wzrusza. Nigdy nie przepadałam za książką „Mały Książę” (a nawet uważałam ją za trochę psychodeliczną), jednak wiem, że w opinii publicznej uchodzi za jedną z najmądrzejszych baśni o mega ponadczasowych wartościach. No więc teraz posłuchajcie. „Mały Książę” ma konkurencję. Bajka o misiach spodoba się Wam i Waszym pociechom. Kupcie ją bliskiej osobie. Zapewniam, że stanie się Waszą ulubioną.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję ukochanej Księgarni Tania Książka. Więcej książek dla dzieci znajdziecie na stronie księgarni. Zachęcam!

2111613151

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci