Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

"Najważniejszy mecz Kremla", Radosław Leniarski Roman Imielski - recenzja

dobrycoach

„Najważniejszy mecz Kremla” to jedna z tych książek, po które musisz sięgnąć, jeśli interesujesz się Rosją, polityką, teoriami spiskowymi, korupcją i jesteś fanem serialu „Homeland” (szczególnie ostatniego sezonu). Reportaż Radosława Leniarskiego i Romana Imielskiego odsłania najbardziej zamiatane pod dywan sprawy rosyjskiej korupcji. Błyskotliwy tytuł pozornie jedynie sugeruje, że reportaż dotyczyć będzie kwestii organizacji Mundialu, który zaczyna się już za chwilę. Tak naprawdę kwestia przyznania Putinowi organizacji mistrzostw staje się tu jedynie pretekstem do opisania tego, jak wygląda zawartość rosyjskiego cukierka, jaki Ojciec Wladimir chce przedstawiać światu.

Autorzy odbyli podróż niebywale wręcz niebezpieczną – przecież wszyscy wiemy, jak rosyjskie służby specjalne postępują w niewygodnymi dziennikarzami. Nie wiem, czy jako dziennikarka, odważyłabym się na taką podróż. Dziennikarze przemierzają Rosję od miejsca pamięci zamordowanego Niemcowa, gdzie przez całą dobę ochotnicy pilnują, by rządowi tajniacy nie dewastowali zniczy i kwiatów po żeński łagier w Poćmie, skąd muszą uciekać, wystraszeni przez strażniczkę z karabinem. Łagier, w którym stalinowskie metody pozwalają złamać każdą przeciwniczkę systemu. Grzebią w bardzo niewygodnych sprawach, o których – jak to powiedział jeden z moich rosyjskich uczniów, każdy przecież wie, ale nie chce komentować i się narażać władzy. Opisują historię Nadieżdy Tołokonnikowej, liderki zespołu Pussy Riot, która za legendarny już videoklip piosenki wymierzonej przeciw Putinowi, trafiła do łagru. Opisują historie rosyjskich olimpijczyków, przez lata zmuszanych do brania dopingu, aby w ogóle być dopuszczonym do kadry olimpijskiej. Olimpijczyków, którzy lwie części wynagrodzeń ze swej pracy musieli przekazywać laboratoriom, które podmieniały przed mistrzostwami próbki moczu. Olimpijczyków, których często oszukiwano – płacili po kilkaset tysięcy euro, a mimo tego do zamiany próbek nie dochodziło. Olimpijczyków, których szantażowano i którym grożono śmiercią. Którzy dziś muszą się ukrywać, gdyż boją się nagłej śmierci ze strony służb specjalnych. Przedstawiają sylwetki rosyjskich agentów, którzy walczą z wolnymi mediami, podstępem wdzierając się w ich szeregi. Przedstawiają przestępców, którzy zmuszeni byli uciekać za granicę, gdy stali się dla służb specjalnych niewygodni (jak organizator igrzysk w Soczi, Ahmed Biłałow, czy naczelny chemik olimpijczyków i ojciec dopalaczy dla sportowców, Grigorij Rodczenkow, z którego władza „zrobiła” schizofrenika).

Opisują fabrykę trolli w Petersburgu, prowadzoną przez ulubionego niegdyś kucharza Putina. Miejsce, które mogliśmy poznać w najnowszym sezonie serialu „Homeland” (niewątpliwie jednym z najlepszych seriali współczesnych), a w którym wykwalifikowani odpowiednio ochotnicy za ogromne sumy wprowadzają chaos i dezinformację w mediach społecznościowych na całym świecie, generując fake newsy według algorytmów ściśle określonych przez zarząd „firmy”. Opisują, jak przygotowywano igrzyska w Soczi, zrównując domy mieszkańców z ziemią, bo nie pasowały do wizji olimpijskiego miasteczka. Opisują zwerbowanie przez Putina szefa FIFA, Josepha Blattera, które dało efekt w postaci przyznania Rosji organizacji Mundialu i wzburzyło cały świat.

Reportaż, który przeczytałam dzięki ukochanej Księgarni Tania Książka, pogrążył mnie w świecie, w którym wszystko jest operacją władzy rosyjskiej. Mistrzostwa, wygrane, morderstwa, uciszanie, produkowanie informacji. Najważniejszym meczem Kremla jest propaganda wielkości Matki Rosji. Zastraszenie tą potęgą reszty świata (o ile nie da się tego świata wykupić). Mundial jest jedynie kolejną gwiazdką na mundurze Putina. Stając się organizatorem mistrzostw, Rosja pokazała kolejny raz światu, że stoi ponad nim, że nie obchodzą jej żadne sankcje, opinia publiczna oraz udowodnione przestępstwa polityczne. Putin bawi się ze światem. Lubi siać zamęt i lubi ten swój narcystyczny obraz ojczyzny, która jest najsilniejsza w każdej dziedzinie życia. Śmieje się, gdy jego ulubiony kibic, Szprygin, fanatyczny nacjonalista, organizuje burdy podczas wizyt w krajach europejskich i finansuje go (to m.in. Szprygin odpowiada za wszęcie zamieszek podczas meczu Polska – Rosja w Warszawie, podczas Euro 2012).

„Najważniejszy mecz Kremla” bardzo mnie wciągnął. Wiem, że książkę zamówiło już wielu moich uczniów, zainteresowanych tym, co czytam między lekcjami. Komentarze, które słyszałam po streszczaniu lektury, były jednoznaczne: „Wy i tak nie wiecie wszystkiego. To i tak jeszcze nic. Niech się cieszą, że ich nie zabili”. To prawda, nie wiem wszystkiego, ponieważ Rosja tak szczelnie chroni swoich spraw, że gotowa jest do największej zbrodni w imię obrony swej rzekomej potęgi. A jednak, dzięki dwóm reporterom z Polski wiem teraz dużo więcej. I ten Mundial będę oglądała zupełnie inaczej. Bo w końcu, czy tak naprawdę chodzi tu o piłkę nożną?

Bardzo polecam tę lekturę. Możecie ją zakupić w Księgarni Tania Książka. A więcej nowości znajdziecie na stronie Księgarni, do czego Was zachęcam!

kreml

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci