Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

"Królik Franek i tajemnica dobrej zabawy" M. Krzemińska, recenzja [cykl: Pola czyta]

dobrycoach

Przygody Królika Franka, jego rodziny i przyjaciół, to super sympatyczna seria mądrych bajek dla dzieci w wieku przedszkolnym. My zaczęliśmy naszą przygodę z Frankiem od pozycji „Tajemnica dobrej zabawy”. I chyba nie jest to nasze ostatnie spotkanie z rodziną królików. Bajka o Franku uczy w fajny, niemoralizatorski sposób, dlaczego warto dzielić się z innymi, czemu dobra zabawa nie zawsze oznacza wygraną, dlaczego czasem rywalizacja jest dobra, a czasem nie.

To super preludium do wprowadzenia dzieci przedszkolnych w tematykę współpracy zespołowej, zanim dzieciaki pójdą do przedszkola. Franek daje okazję do rozmowy na ważne tematy. Przy okazji książeczka jest napisana w sposób, jaki bardzo lubię i jakie widzę, że lubi mój maluch. Jest w niej ciekawa, mądrze napisana ścieżka dialogowa i narracja pełna nowych dla dziecka słówek, dynamiczna, w sam raz na długość (zbyt wiele zdań na stronie szybko nudzi moją córkę).

Co jest jednak w „Tajemnicy dobrej zabawy” najlepsze? To książeczka o emocjach. Nas się uczy od zawsze, że są emocje dobre i złe (jak radość i gniew) i że nad tymi „złymi” trzeba panować, a te dobre intensyfikować. Bajka o Franku pokazuje, jak rozmawiać z dzieckiem o emocjach, jak je nazywać. Nie ma tu klasyfikowania na dobre i złe, krzywdzących dla nas podziałów. Emocja to po prostu emocja, musi wybrzmieć, znaleźć ujście. Warto uczyć się, co emocje w nas robią. Czego nas uczą.

Przygoda Franka, który niezbyt dobrze radzi sobie z tym, że przegrywa w gry, to okazja do rozmowy z małym człowiekiem  na temat złości, akceptacji, tolerancji, ustępowania innym i walki z ego. Trochę może za poważnie to teraz brzmi, a nie chciałam tego. Bajka o Franku nie jest jakimś super przemądrzałym moralitetem. To po prostu bajka o króliku, który zawsze lubił wygrywać i nie podobało mu się, gdy pojawiał się ktoś lepszy od niego. Bajka o mądrych rodzicach królika i o jego przyjaciołach. Klimatem bardzo przypomina mi jedną z ulubionych kreskówek mojej córki, czyli „Charliego i Lolę”. Prosty sposób i ważne tematy. Mojej córce bardzo się Franek spodobał.

Tak naprawdę jedyny zarzut, jaki miałam do tej książeczki, to ilustracje. Owszem, są bardzo ładne. Królik jest uroczy, obrazki zawierają dużo szczegółów. Tyle, że ilustracje są bardzo pastelowe, jasne, przez co uwagi mojej pociechy nie były w stanie przyciągnąć na dłużej. Poza tym z przyjemnością poznamy inne przygody Franka, bo to fajny kolega jest i sporo mówi nam o tym, jakie problemy mogą nas spotkać, gdy nasze pociechy trafią do przedszkola.

P.S. Literki w książce takie, że z trzylatkiem śmiało można ćwiczyć co łatwiejsze wyrazy. Czterolatek już może sam czytać.

Książkę dostałam do recenzji od ukochanej Taniej Książki. A więcej książek dla dzieci znajdziecie na stronie Księgarni! Zachęcam!!!

P.S.2. Tym razem bez fotek Poli. Franek został u dziadka Włodka w Siedlcach :)

franek

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci