Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

GETTO WARSZAWSKIE W LITERATURZE I SZTUCE

dobrycoach

Getto warszawskie, utworzone jesienią 1940 roku było największym w całej Europie. Dziś, 19 kwietnia mija 75 rocznica wybuchu powstania w getcie. We mnie każdorazowo budzi ta data emocje. Przeczytałam o drugiej wojnie światowej setki książek. Widziałam mnóstwo filmów i seriali. Historię getta warszawskiego znam i interesuję się nią. Żonkile, którymi dziś przyozdabiamy swoje koszule i marynarki to ważny symbol – obrony godności, obrony praw człowieka i przede wszystkim naszej pamięci o bohaterach, którzy – mimo najgorszego z możliwych koszmarów – odważyli się pokazać niemieckiemu bandytyzmowi środkowy palec.

W świetle walki o jedyną, słuszną wersję historii, jaka ma miejsce w moim kraju, w świetle fake newsów, obraźliwych komentarzy, zachęcających do nienawiści video, pogłębiających podziały wśród moich rodaków, apeluję o to, by czerpać ze świadectw ludzi, którzy przeżyli wojnę w Polsce. Literatura i sztuka to ostoja naszej tożsamości. Stacje telewizyjne, dziennikarze od prawa do lewa, szukają jedynie okazji, by nas dzielić, dezinformować, skłócać ze sobą jeszcze bardziej. W ostatnich miesiącach wielu z nas dało się ponieść tym kreowanym przez media i polityków podziałom. Znajomi kłócili się ze sobą na Facebooku, z rodzicami przy stołach, ze współpracownikami. Za każdym razem zarzucając sobie ślepotę lub jednotunelowość myślenia. I podkreślając, że jest tylko jedna (obiektywna) prawda. Żydzi są dobrzy, Żydzi są źli, Polacy są dobrzy, Polacy są źli. Niemcy są dobrzy, Niemcy są źli. Celowo piszę, używając czasu teraźniejszego, bo przecież te podziały istnieją cały czas, tyle lat po wojnie. I – mam wrażenie – w tym wszystkim brakuje jednego: świadectw. Nie memów z pseudofaktami, albo ich wycinkiem, nie video zblazowanych Amerykanów, którzy z dumą mówią (pewnie nie wiedząc nawet, gdzie Polska jest na mapie świata): „polish death camps”. Nie kryjących się po lasach wyznawców Hitlera, nazywających się patriotami polskimi. Świadectw brakuje. Przecież, żeby dowiedzieć się, jak było, wystarczy sięgnąć do tego, co najbardziej uczciwe i szlachetne – do literatury, do sztuki.

Dlatego dziś, specjalnie dla Was, przygotowałam spis świadectw i źródeł, po które warto sięgnąć, by zrozumieć, czym było getto warszawskie, czym było powstanie w nim. Przygotowałam to, bo wierzę w moc słowa. A także dlatego, że tajemnicze trolle znowu dziś będą skłócać nas ze sobą w Sieci. Specjaliści od polityki, historii i socjologii będą znów mówić o tym, czy powstanie w getcie miało sens, czy było niepotrzebne. I w tym natłoku niepotrzebnych nikomu i do niczego dyskusji zapomnimy o jednym: ile warta jest ludzka godność. Ile warte jest prawo do życia i co ludzie są gotowi zrobić, by świat nie zapomniał o tym, że o te prawa trzeba walczyć do końca.

Zatem… Subiektywo-obiektywny spis ode mnie.

  1. Hanna Krall, „Zdążyć przed Panem Bogiem” – zapis rozmowy autorki z Markiem Edelmanem, kardiologiem i jednocześnie jednym z przywódców powstania w getcie. Jedno z najtragiczniejszych świadectw wojennych, jakie kiedykolwiek powstały. Nie znać tej książki, to grzech.
  2. Witold Bereś, Krzysztof Burnetko, „Marek Edelman. Życie. Do końca” – jedyna na rynku biografia Edelmana. Fascynujący, przerażający i do największego bólu prawdziwy obraz codziennego bohaterstwa najbardziej zapomnianych przez świat ludzi, których zepchnięto do piekieł. Obowiązkowa literatura dla osób zainteresowanych drugą wojną w Warszawie oraz powstaniem w getcie.
  3. Czesław Miłosz, „Campo di Fiori”, napisany w Wielkanoc 1943 roku wiersz, który po prostu przytoczę. Jakkolwiek bym nie interpretowała, moje słowa okażą się przy mocy tego wiersza zbyt płytkie…

W Rzymie na Campo di Fiori

Kosze oliwek i cytryn,

Bruk opryskany winem

I odłamkami kwiatów.

Różowe owoce morza

Sypią na stoły przekupnie,

Naręcza ciemnych winogron

Padają na puch brzoskwini.

 

Tu na tym właśnie placu

Spalono Giordana Bruna,

Kat płomień stosu zażegnął

W kole ciekawej gawiedzi.

A ledwo płomień przygasnął,

Znów pełne były tawerny,

Kosze oliwek i cytryn

Nieśli przekupnie na głowach.

 

Wspomniałem Campo di Fiori

W Warszawie przy karuzeli,

W pogodny wieczór wiosenny,

Przy dźwiękach skocznej muzyki.

Salwy za murem getta

Głuszyła skoczna melodia

I wzlatywały pary

Wysoko w pogodne niebo.

 

Czasem wiatr z domów płonących

Przynosił czarne latawce,

Łapali skrawki w powietrzu

Jadący na karuzeli.

Rozwiewał suknie dziewczynom

Ten wiatr od domów płonących,

Śmiały się tłumy wesołe

W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

 

Morał ktoś może wyczyta,

Że lud warszawski czy rzymski

Handluje, bawi się, kocha

Mijając męczeńskie stosy.

Inny ktoś morał wyczyta

O rzeczy ludzkich mijaniu,

O zapomnieniu, co rośnie,

Nim jeszcze płomień przygasnął.

 

Ja jednak wtedy myślałem

O samotności ginących.

O tym, że kiedy Giordano

Wstępował na rusztowanie,

Nie znalazł w ludzkim języku

Ani jednego wyrazu,

Aby nim ludzkość pożegnać,

Tę ludzkość, która zostaje.

 

Już biegli wychylać wino,

Sprzedawać białe rozgwiazdy,

Kosze oliwek i cytryn

Nieśli w wesołym gwarze.

I był już od nich odległy,

Jakby minęły wieki,

A oni chwilę czekali

Na jego odlot w pożarze.

 

I ci ginący, samotni,

Już zapomniani od świata,

Język nasz stał się im obcy

Jak język dawnej planety.

Aż wszystko będzie legendą

I wtedy po wielu latach

Na nowym Campo di Fiori

Bunt wznieci słowo poety.

  1. Magdalena Kicińska, „Pani Stefa” – reportaż o życiu prawej ręki Janusza Korczaka, Stefanii Wilczyńskiej, kobiecie, która była w stanie poświęcić wszystko, by dzieci pozostające pod jej opieką przeżyły.
  2. Wywiad z Ireną Sendlerową, opublikowany 15 maja 2013 roku na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=g5kAQrqIWkM
  3. George Szlachetko, Danuta Szlachetko, „Wira z Powstania” – wspomnienia Danuty Szlachetko. Wojenna Warszawa, powstanie w getcie, Powstanie Warszawskie. Wszystko odtworzone przez kobietę, którą wojna zastała, jako dziecko i która podczas pięciu krwawych lat stała się bohaterką, wojowniczką. Trudny, tragiczny obraz życia w okupowanej Warszawie. I świadectwo odwagi powstańców – i z tych z getta i tych, którzy wyszli potem na ulice miasta o godzinie „W”.
  4. „Czas honoru” – najlepszy polskie serial i jeden z najlepszych seriali o drugiej wojnie, jaki widziałam. Nie jest on poświęcony tematyce getta, ale pokazuje życie w okupowanej Warszawie i tragiczne losy Polaków i Żydów. Bardzo polecam.
  5. „Wojenne dziewczyny” – zaraz po „Czasie honoru”, należy sięgnąć po tę historię. Trzy dziewczyny, które swoją odwagą przewyższają wszystkich bohaterów Marvella razem wziętych. W pierwszym sezonie możemy zobaczyć, jak wyglądało życie w getcie warszawskim. Serial bardzo mocno akcentuje na sprawy prześladowań Żydów w Warszawie, jedna z głównych bohaterek jest Żydówką.
  6. Władysław Szpilman, „Pianista. Warszawskie wspomnienia 1939 – 1945” – autobiografia słynnego pianisty i kompozytora. Światowy bestseller w dziedzinie literatury wojennej. Książka przetłumaczona na 38 języków. Na jej podstawie w 2002 roku powstał film „Pianista” z Adrienem Brody’m w roli Szpilmana. Lektura, którą trzeba znać. Dodam tylko, że Szpilman miał przez kilkadziesiąt lat problemy z jej wydaniem, ponieważ wizja dobrego, pomocnego Niemca nie wpisywała się w założenia cenzury komunistycznej w Polsce.

Tyle od mnie. Czytajmy, oglądajmy. Wyjdźmy ze świata Facebooka. I pamiętajmy o tym, że każdy z nas jest wart dokładnie tyle samo. A bohaterom należy się szacunek. Tym zwykłym ludziom, którzy byli dokładnie tacy sami, jak Ty i ja, a którzy musieli – z dnia na dzień – zacząć walczyć – już nie tyle o życie, co o to, by świat nie zapomniał, że godność ludzka jest najważniejszą wartością i że trzeba jej bronić.

Zdj. Mieszkańcy na ulicy Leszno (źródło: wnp.pl)

ge

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • marquiz

    Dodam jeszcze dwie pozycje - książka Kazimierza Moczarskiego - Rozmowy z katem - KLIK.
    Moczarski, żołnierz AK, został osadzony w czasach PRL w celi śmierci gdzie jego towarzyszem był J. Stroop - dowódca wojsk niemieckich likwidujacych spotkanie. Stroop wyjątkowo szczerze opowiada Moczarskiemu o swojej działalności.
    Film - Azyl - dr Jan Żabiński, dyrektor warszawskiego zoo i jego zona Antonina uratowali około 300 Żydów z getta - KLIK.
    Film amerykański, scenariusz według książki D. Ackermann, Amerykanki pochodzenia żydowskiego. Chyba pierwszy film amerykański, który przedstawia Polaków i ich kontakt z Żydami, w pozytywnym świetle.

© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci