Blog > Komentarze do wpisu

O PRZYJAŹNI DWADZIEŚCIA PO PÓŁNOCY

Godzina 7.00. Budzę się z myślą o tym, że kolejny dzień czeka na zmierzenie się ze mną, ostatnio podłamaną i coraz bardziej przy ziemi. Pierwsza myśl: dziecko. Czy oddycha. Czy ma dobre sny. Druga myśl: niech moi bliscy mają dziś dobry dzień. I niech dziś będzie zawsze. "Stęskniłam się za Wami" - piszę do przyjaciela. Dzień wcześniej inny przyjaciel pisze - "Nie zapomnieliście o mnie? Bo jak tak na szybko, że o Was pamiętam".

Dwadzieścia cztery minuty temu zaczęła się sobota. Siedzę przy komputerze. Za ścianą śpią najdroższe mi osoby. On i ona. Jedno metr dziewięćdziesiąt, drugie - metr dziesięć. Właśnie wyszli od nas przyjaciele. Mieliśmy oglądać mecz. Polska grała z Urugwajem. To wszystko nieważne. Gadaliśmy, nie mogąc nacieszyć się normalnością, zwykłym piątkiem, spokojem, tym stopem weekendowym, który daje nam wszystkim tyle szczęścia. Patrzyłam, słuchałam, spierając się o fraktale, słuchając o tym, co u kogo, ile radości, smutku i życia u każdego z nas. I byłam wdzięczna. Dziecko spało za ścianą (mniej czujne, niż u Budki Suflera), a ja czułam wdzięczność. Za tych ludzi, za możliwość dzielenia z nimi wszystkich radości i smutków, życia. I było mi tak zwyczajnie dobrze. Czy tak wygląda szczęście?

Kilka godzin wcześniej rozmowa z przyjaciółmi. Co u nich, co u nas. Kolejna rozmowa - moja kochana wschodnia dusza, Katia. I wdzięczność. Słowo, które mnie wypełnia. Bez przyjaciół nie dalibyśmy rady żyć dobrze i cieszyć się tym życiem. Taka prawda.

Przyjaźń to ten moment, gdy bliscy piszą do Ciebie - "zrobimy Wam zakupy". Sami nie mają dużo, ale wiedzą o tym, że masz na koncie 21 złotych i że przez najbliższe dni może być ciężko. Przyjaźń to moment, gdy pierwsza intencja, którą wypowiadasz w modlitwie, nie dotyczy Ciebie, a ludzi dookoła. Przyjaźń to ten moment, kiedy słyszysz: "Teraz już będzie dobrze". Gdy przyjaciel przychodzi do Ciebie i wyciąga rękę, bez żadnego szukania powodów do pomocy, ot tak. Przyjaźń to ktoś, kto mówi - "Dobra, zjeżdżaj do szkoły, ja się zajmę dzieckiem". Przyjaźń to moment, gdy możesz przez telefon płakać, a usłyszysz: "Będę dzwonić, żeby wiedzieć, że jest wszystko ok". Przyjaźń to moment, gdy przyjaciółka mówi: "Rozumiem, macie dziecko, wiem, że nie dacie rady przyjechać. Przełożymy." i nie ma żalu, chociaż parapetówkę szykowała długo. Przyjaźń to stan, gdy dobro innych jest ważniejsze, niż Twoje. Przyjaźń to moment, gdy ktoś opuszcza Twój dom, a Ty mówisz: "Napisz, gdy będziesz już u siebie". Przyjaźń to moment, gdy przyjaciel mówi - "Nie oddawaj nam teraz kasy, poczekaj, aż staniesz na nogi". Przyjaźń to stan, gdy nie trzeba słyszeć, by usłyszeć: Kocham Cię i troszczę się o Ciebie, bez względu na Twoje wybory.

Nie wiem, czym sobie na to zasłużyłam, ale wiem jedno - otaczają mnie wspaniali ludzie, którzy podtrzymują moje skrzydła, gdy zapominam, że je mam.

I to im dedykuję ten krótki wpis, gdy za oknem deszcz, bliscy śpią, a kojąca cisza rozbrzmiewa w czterech ścianach mojego świata. Dobranoc.

sobota, 11 listopada 2017, dobrycoach
http://wcr.edu.pl/

Polecane wpisy