Blog > Komentarze do wpisu

MARGARET ATWOOD "OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ" - RECENZJA

Nie czytałam nigdy dotąd żadnej powieści pani Atwood, choć wiele moich koleżanek oraz moja siostra, które mieszkają poza Polską, znają ją od lat. Tak naprawdę, gdyby nie serial, w życiu bym nie dowiedziała się o tej powieści. I w życiu nie zaczęłabym tak intensywnie myśleć o roli kobiety w świecie.

"Opowieść podręcznej" trudno mi zaklasyfikować do jednej kategorii. To powieść grozy, to powieść obyczajowa, to powieść postapokaliptyczna, to powieść o przemocy, o zniewoleniu, o sekciarstwie. O piekle, jakie kobietom budują stereotypy, serwowane przez mężczyzn oraz przez inne kobiety.

Wyobraź sobie sytuację, że populacja na świecie spada, ponieważ na świat nie przychodzą dzieci. Tak, hipotetycznie, bo ja też jestem zdania, że jednak nasze biologiczne popędy i mechanizmy zachowań zawsze będą dbać o to, byśmy się rozmnażali. Ale ok, wyobraź sobie świat, w którym dzieci rodzi się coraz mniej. Kobiety nie chcą rodzić, bo nie - bo pracują, bo wolą seks bez zobowiązań, za to z pancernym zabezpieczeniem, bo ludzie mają tak wysoki poziom kortyzolu we krwi, że nie spłodziliby nikogo, mimo starań. Bo praca, bo pieniądze, bo beztroska. Życie. I nagle okazuje się, że to życie może się skończyć, bo nie rodzą się nowe dzieci, przyszłość świata przecież. Atmosfera lęku zagęszcza się, zaś działania władzy stają się coraz bardziej mroczne. Malutkimi kroczkami kobietom odbierana jest wolność i godność. Jednego dnia okazuje się, że nie mogą już pracować, następnego, że nie mogą posiadać własnych pieniędzy. Nie mogą rano uprawiać joggingu, sypiać z kobietami i samotnie wychowywać dzieci. Co za to mogą? Najpierw modlić się o to, by na tym się zakończyło. Potem modlić się o możliwość ucieczki z dawnych USA do Kanady, a następnie o to, by mężczyźni, którzy próbują je na siłę zapłodnić, jak najszybciej skończyli. 

Rząd USA wymyśla bowiem sposób na przetrwanie gatunku. Jeśli kobieta nie ma żadnych praw, to kim jest? Oczywiście, że niewolnicą. Jej celem jest życie przy konkretnej, bezdzietnej i nowobogackiej rodzinie, której da potomka. Regularne stosunki z panem domu, na oczach jego żony, a nawet i na jej kolanach, modlitwa i chodzenie po zakupy, to jedyne "wypełniacze" tragicznego życia. Bo nie ma już dawnych sklepów, nie ma książek do czytania, magazynów typu "Elle", nie ma muzyki, nie ma palenia papierosów i popijania wina z przyjaciółką. Są zakonne szaty, pokora, spuszczony wzrok, lęk i ból. Bo przecież każda z tych kobiet miała kiedyś swoje życie, być może rodzinę. Teraz ulicami podążają ciche, jak duchy i milczące podręczne. Jak podręczny bagaż, czyli przedmiot, który może się przydać w każdej chwili. Podręczne nie mogą w żaden sposób się sprzeciwić nikomu. Przeciwko sobie mają swoich bogatych właścicieli, rząd, wojsko, szpiegów, donosicieli oraz ciotki. Te są najgorsze. Ukarzą każde nieposłuszeństwo, a tym może być nawet zbyt długie wpatrywanie się w jeden punkt.

"Opowieść podręcznej" to wstrząsający obraz świata, w którym rola kobiety zostaje sprowadzona do roli niewolnika. W świetle dziejących się w Polsce wydarzeń, działań rządu oraz Kościoła, ta wizja staje się niepokojąca w szczególny sposób. Daje do myślenia. I powinna zostać przeczytana przez każdą kobietę.

Książkę otrzymałam od Księgarni Tania Książka. Zachęcam Was do zapoznania się z innymi pozycjami w kategorii książki dla kobiet w Księgarni Tania Książka!


piątek, 20 października 2017, dobrycoach
http://wcr.edu.pl/

Polecane wpisy