Blog > Komentarze do wpisu

W. BRUCE CAMERON "BYŁ SOBIE PIES" - RECENZJA

Pierwszy raz w życiu miałam możliwość przeczytać książkę, której narratorem jest zwierzę. Pies, a konkretniej - Bailey. Przyznam, że podeszłam do tej propozycji recenzenckiej bardzo sceptycznie, a pierwsza moja myśl była następująca: "Czego to ludzie nie wymyślą, żeby ich czytano". Nie mogłam się bardziej pomylić!

To jest książka, którą powinien przeczytać każdy z nas. Na poprawę humoru, na wzrost wiary w dobro, w ludzi, w świat. W ramach praktyki uważności na piękno dookoła. Dla przypomnienia sobie, że najważniejsza na świecie jest miłość i lojalność wobec bliskich. Dla zalepienia ran po trudnych przejściach. Dla podniesienia siebie samego na duchu. Stary i młody - każdy powinien przeczytać "Był sobie pies"!

Powieść, która jest jak czekolada. Uszczęśliwia - ale nie tuczy. Delektowałam się nią, jak ośmioletnia dziewczynka. Z bananem na twarzy i wszechogarniającym poczuciem wdzięczności za życie, które mam oraz z poczuciem pewności, że naprawdę niewiele nam potrzeba do szczęścia. Ktoś, kto kocha, ktoś, o kogo będziemy się mogli troszczyć. Wspaniałe lekarstwo dla duszy. Ciepła, wzruszająca historia miłości psa do jednego człowieka - Ethana. Ale jednocześnie jest to powieść z nienarzucającym się morałem. Zmusza do pewnych refleksji nad byciem dobrym. Dla rodziców może stanowić wspaniałą okazję do wspólnej lektury z dzieckiem i rozmowy na temat zwierząt, dbania o nie (pojawia się tu problem porzucenia zwierząt przez ludzi). Pokazuje też, że zwierzęta mają uczucia. To powieść o wielkiej odwadze psa, który szuka jednego człowieka, którego pokochał. I o wielkiej lojalności. Dla dorosłych może stanowić miłe oderwanie się od zgiełku codziennych spraw, powrót do czasów, gdy zaczytywało się w "Dzieciach z Bullerbyn" i "Pippi". Dla dzieci to doskonale napisana lekcja o życiu. Mam też taką refleksję, że jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad przygarnięciem pod swój dach zwierzaka. Spokojnie powieść ta mogłaby znaleźć się na liście szkolnych lektur. I jestem pewna, że dzieciaki by ją pokochały.

Bardzo polecam. Bailey zawładnął moim serduchem i wzruszył mnie, choć na karku mam już prawie 34 lata. A za kilka lat wrócę do tej książki razem z moją córeczką. I kto wie, może lekturze będzie się przysłuchiwał jakiś kudłaty czworonóg ;)

A więcej bestsellerów od Taniej Książki na stronie księgarni!

W. Bruce Cameron,

"Był sobie pies",

Wydawnictwo Kobiece,

Białystok 2017,

s.392.

środa, 12 kwietnia 2017, dobrycoach
http://wcr.edu.pl/

Polecane wpisy