Blog > Komentarze do wpisu

MARIE TOURELL SODERBERG "HYGGE. DUŃSKA SZTUKA SZCZĘŚCIA" - RECENZJA.

Czekałam na przygodę z Hygge od listopada! Tania Książka sprezentowała mi egzemplarz recenzencki, gdy byłam tuż po zimowej sesji egzaminacyjnej. Pachnąca, pięknie wydana i ilustrowana książka przeczekała u mnie od lutego do kwietnia, zanim zabrałam się do lektury. Wciąż przekładałam przygodę z "Hygge", wiedząc, że czeka mnie uczta dla ducha i że muszę wybrać specjalną chwilę na lekturę, aby w pełni móc się nią nacieszyć, nierozpraszana przez jakiekolwiek didaskalia zawodowe.

Jestem zakochana w tym podręczniku. "Hygge. Duńska sztuka szczęścia" to podręcznik o tym, jak żyć. Kto z nas dziś nie zadaje sobie tego pytania? Pędzimy nieustannie w poczuciu niedoczasu, obowiązków piętrzących się na listach w kalendarzu i w głowach. Stres, adrenalina - nasi stali towarzysze, wciąż siedzą nam na ramieniu i podpowiadają, żeby jeszcze przyspieszyć, wycisnąć z życia jak najwięcej.

A może by tak się zatrzymać? Hygge to sztuka celebrowania prostoty i czerpania z niej przyjemności. Smażone racuchy, którymi poczęstujemy przyjaciół. Spacer po parku. Przysłuchiwanie się, jak deszcz bębni o parapet. Smakowanie wina. Rozmowy. "Dla wielu Duńczyków hygge jest czymś, do czego się dąży. Przypomina kompas, naprowadzający nas na chwile szczęścia, których nie da się kupić i dzięki temu odnajdujemy magię w codzienności" (s.5) - pisze autorka we wstępie.

Tę książkę możesz podarować komuś w prezencie. Możesz zaglądać do niej wielokrotnie, czerpiąc inspirację do tego, jak celebrować małe, piękne chwile, które składają się na całe nasze życie. Historia hygge łączy się z Danią - małym państwem. Na niewielkiej przestrzeni ludzie stają się sobie bliżsi, opiekują się sobą, znają się, celebrują życie rodzinne łatwiej, niż w wielkich państwach. Jednocześnie nie należy zapominać o klimacie. Skandynawia to obszar o bardzo niestabilnym klimacie. Długie i chłodne wieczory, szybciej zapadający zmrok zimą i jesienią, sprawiają, że ludzie chcą czuć się bezpiecznie. Dom staje się bastionem dobrej energii. Tu pija się ciepłą herbatę z konfiturą malinową. Tu jest ciepło i przyjemnie. 

Hygge to dbałość o komfort swój i ludzi dookoła. To wspólne przyrządzanie pysznych posiłków, zapraszanie do domu przyjaciół, odpowiednie urządzanie wnętrz, w jakich przebywamy. Ciepłe oświetlenie lamp i świec, kolorowe wnętrza i kolorowe talerze, pełne pyszności. To czerpanie radości z prostych spraw i sztuka dobrego życia. 

Uwielbiam hygge. Historie i przepisy na hygge, jakimi z autorką dzielą się Duńczycy, zdumiewają prostotą i pięknem. Dotarło do mnie podczas lektury, że ja też żyję hygge. Owszem, sporo pracuję i czasem mam takie dni, że najlepiej nie podchodzić do mnie bez karabinu. Ale jestem hygge. Przyrządzam konfitury i nalewki, wieczorem czytam w łóżku, popijając herbatę ziołową. Uwielbiam ciepłe lampy, nie znoszę górnego światła. Mój dom nie jest urządzony, jak w katalogu wnętrzarskim, ale jest bardzo ciepły. Na ścianach wiszą zdjęcia, upamiętniające ważne dla mnie chwile i osoby. Na półkach piętrzą się książki, na parapetach stoją kwiaty. W kuchni pachnie dobrym posiłkiem, którym zawsze z chęcią poczęstuję gości. Moi klienci, stali bywalcy domu, też są hygge. Nawet nasze lekcje języka polskiego są hygge! To niesamowite! Siedzimy przy stole, popijając kawę, robią ćwiczenia językowe i rozmawiamy. 90 minut lekcji mija szybko. Moja córka w tym czasie bawi się obok, a ja cieszę się, że nie posłałam jej do żadnego żłobka. Popołudniu, wieczorem i między zajęciami, mam czas, żeby pośpiewać dziecku, pobawić się ludzikami z Kinder Niespodzianek, połaskotać. Hygge daje mi poczucie, że jestem w dobrym miejscu, że nie muszę pędzić za czymś, bo najważniejsze mam już obok siebie. To mój dom, otwarty na ludzi z innych krajów, na przyjaciół. To wspólne gotowanie i oglądanie filmów. To pachnące świeczki, jakie stawiam przy wannie, gdy kładę się w niej z książką.

Hygge to magia. Książka, którą trzymam właśnie w rękach, to skarb. Proszę, podaruj go bliskiej osobie - nawet bez okazji. Wiele znajdziesz tu inspiracji i wiele tu sposobów na życie hygge. To niesamowita lekcja budowania więzi, bycia obecnym. Ta książka daje więcej, niż wszelkie treningi i podręczniki do praktykowania uważności, o jakich kiedykolwiek słyszałam. Kup ją już dziś! I wiesz, co? Wyłącz telefon na godzinę, zaparz herbatę, zrób sobie jakąś przyjemność. Wyciągnij Scrabble i zagraj z rodziną. Obejrzyj "Shreka", posadź fasolę w słoiku na parapecie. Nie myśl przez moment o tym, ile jeszcze masz do zrobienia. Uwolnij odwieczny ucisk w żołądku i lęk o przyszłość. Bądź tu i teraz.

POLECAM!!!!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję ukochanej Taniej Książce.

Więcej bestsellerów znajdziecie na stronie księgarni!

Marie Tourell Soderberg,

"Hygge. Duńska sztuka szczęścia",

Wydawnictwo Insignis,

Kraków 2017,

s.224.

środa, 12 kwietnia 2017, dobrycoach
http://wcr.edu.pl/

Polecane wpisy

  • MARGARET ATWOOD "OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ" - RECENZJA

    Nie czytałam nigdy dotąd żadnej powieści pani Atwood, choć wiele moich koleżanek oraz moja siostra, które mieszkają poza Polską, znają ją od lat. Tak naprawdę,

  • JAROSŁAW RYBSKI - "WARKOT" - RECENZJA

    Mniej więcej po dwudziestu stronach tej książki wpisała w Google frazę "Andrzej Pilipiuk pisze pod pseudonimem". W połowie zaczęłam lustrować autora, czy rzeczy

  • JOE HILL "STRAŻAK" - RECENZJA

    Jak większość z Was, Drodzy Czytelnicy, wie, mam bzika na punkcie Stephena Kinga. Chyba więc oczywiste jest, że fiksacja ta zaczęła obejmować także jego synów,