Menu

COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI

Agata Sosnowska, pisarka, szkoleniowiec, polonistka, studentka psychologii w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania w Warszawie. Prywatnie domatorka, zakochana w swojej rodzinie, wielbicielka książek i fanatyczka seriali. Uczy polskiego, pracuje nad thrillerem, pija kraftowe piwa, cuduje z daniami wegetariańskimi i robi wszystko, by życie jej i jej bliskich było pełne uśmiechu. Tu znajdziesz Agatowe rady, co czytać, co obejrzeć, ale i sporo refleksji nad życiem, gdzieś między jedną recenzją, a drugą. Zapraszam. Rozgość się u mnie.

"ULEGŁOŚĆ" Michel HOUELLEBECQ - recenzja

dobrycoach
Jest to niewątpliwie jedna z najlepszych powieści, jakie przyszło mi czytać w ostatnim czasie i zarazem początek mojej przygody z autorem. Napisana pięknie, malowniczo, sycąco. Tak, to chyba najlepsze określenie: ta powieść mnie nasyciła. Zaspokoiła moje potrzeby ducha na maksa. Mamy tu i filozofię i kulturę i architekturę i literaturę z najwyższej półki i sztukę. Podane smakowicie, z klasą. Bez tendencji do wymądrzania się narracyjnego, popisówy, typowej dla wielu współczesnych pisarzy.

Jest i polityka, za którą w życiu nie przepadam zupełnie. Tu jednak wątek polityczny jest tak elegancko i ciekawie wpleciony w losy bohatera, że nie tylko mi nie przeszkadza, ale i intryguje.

Oto znajdujemy się w Paryżu roku 2022. Francois jest wykładowcą na Sorbonie. Jego życie upływa wokół książek, ukochanego pisarza Huysmansa, odgrzewania hinduskich dań w mikrofali i stosunków seksualnych ze studentkami pierwszego roku. Francois ma bardzo bogate życie intelektualne, ale jest to życie 1:1. Bez przyjaciół, bez bliskich znajomości, bez rodziny. Dobrze mu z tym. Świadomość upływającego czasu, który nie szczędzi szpetoty ludzkim ciałom sprawia, że Francois nie chce wchodzić w żadne bliskie relacje. Płynie przez życie wygodnie, lekko snobistycznie obchodząc się z otoczeniem, z lekką pogardą patrząc na ludzi uzależnionych od przyziemności życia takich, jak dzieci, rodzina, zakupy w dużych marketach i obiady u matki. To typowy outsider. Nawet mieszka nietypowo - w chińskiej dzielnicy. Przyznaje też, że nigdy nie interesował się zwiedzaniem rodzinnego Paryża.

Wszystko zmienia się, gdy Paryż staje w obliczu chaosu. Do władzy dochodzi Bractwo Muzułmańskie. I wszystko zaczyna się zmieniać. Islam stopniowo wdziera się wszędzie - do szkół, sklepów, na ulice. Za wszystkim stoi - oczywiście - wielka polityka. Zasada: kto z nami, ten będzie miał, co jeść, sprawdza się w każdym aspekcie nowego życia. Ludzie otaczający Francoisa muszą opowiedzieć się po którejś ze stron, zaś muzułmańskie ręce są bardzo długie i bardzo wpływowe. Francois nie może stać z boku. Przyjdzie moment, gdy też będzie musiał wybrać. Gdy jego poukładane życie, zaplanowana starość będą musiały ulec zmianie. Gdy stanie z boku już nie wystarczy.

Ta powieść świetnie pokazuje czytelnikowi to, czego boi się współczesna Europa. To spełnione "co by było, gdyby". W momencie, gdy żywo toczy się dyskusja na temat imigrantów, uchodźców i fali wyznawców islamu, która dotarła do Europy, ta książka zmusza do myślenia, refleksji. Co jednak najważniejsze - w żadnym, ale to w żadnym momencie Houellebecq nie daje odpowiedzi, co jest dobre. Przedstawione są obie strony medalu: plusy i minusy nowej władzy oraz starej. Atmosfera postapokalipsy (fragment, gdy bohater opuszcza Paryż) wywołała dreszcz na mojej skórze - dużo tu oniryczności, dużo refleksji, dużo brutalności. Jako czytelnik miałam wrażenie, że przenoszę się w przestrzeń, która zmusza mnie do tego, bym odpowiedziała sobie na pytania, o wartości, jakie naprawdę liczą się dla mnie w życiu. Była to cholernie trudna, ale mocno poznawcza podróż. I za to autorowi dziękuję.

Dodam tylko, że to powieść o naprawdę dobrym zakończeniu. Coś zwyciężyło, jakiś wybór padł. Francois, jak każdy z nas, chce być szczęśliwy. A czym jest szczęście? Dla każdego znaczyć będzie coś innego, prawda? Więc delektujmy się "Uległością" i pozwólmy dokonywać bohaterowi własnych wyborów. Houellebecq pozostawi nas z refleksją optymistyczną: masz być szczęśliwy. I nikomu nic do tego.

Wspaniała książka. Moje literackie odkrycie roku.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję księgarni Tania Książka.

Michel Houellebecq

"Uległość"

Wydawnictwo WAB

Warszawa 2015

285 str.



© COACHA ZAPISKI, CZYLI WARSZTATY Z CODZIENNOŚCI
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci